Chałki drożdżowe z marmoladą i rodzynkami. |
Ciasto drożdżowe.
Składniki :
0,25 l mleka ( 1 szklanka )
12 dkg cukru
12 dkg margaryny
4 jajka
7 dkg drożdży
1 szt. cukru waniliowego
szczypta soli
otarta skórka z 1 cytryny
mąka pszenna ( ile zabierze, przygotujmy sobie około 1,5 kg )
Sposób wykonania :
Mleko podgrzewamy do około 35 C i wlewamy na miski. Do mleka wsypujemy połowę cukru oraz dodajemy drożdże i mieszamy, aby nam się cukier i drożdże rozpuściły. Następnie dodajemy trochę mąki i mieszamy wszystko razem. Zostawiamy na kilka minut, aby nam rozczyn troszkę podrósł w ciepłym pomieszczeniu. Jajka wybijamy do małej miseczki i dodajemy pozostałą część cukru, sól, cukier waniliowy, oraz otartą skórkę z cytryny. Gdy jajka są bardzo zimne możemy trochę podgrzać na ogniu ciągle mieszając ( do około 35 C ). Następnie wlewamy je do rozczynu, dodajemy jeszcze trochę mąki i mieszamy dokładnie wszystko razem. Tłuszcz roztapiamy tak aby był półpłynny i dodajemy do naszego ciasta na końcu. Teraz wyrabiamy nasze ciasto tak, aby tłuszcz połączył się z ciastem. Dodajemy jeszcze trochę mąki i wyrabiamy ciasto na jednolitą masę. Mąki dodajemy tyle, w zależności jakie chcemy mieć nasze ciasto rzadsze lub twardsze. Gdy ciasto jest wolniejsze szybciej nam będzie później wyrastało. Możemy z niego robić drożdżówki, chałki, baby drożdżowe i inne ciasta drożdżowe.
Tutaj znajdziesz film jak zrobić pyszne chałki drożdżowe
z marmoladą i rodzynkami : http://youtu.be/_97SyCy2dHs
Smacznego !
W zeszłym roku zrobiłam pierwszy raz chałki z tego przepisu, w smaku wyszły jak u Babci! Jednak były "suchsze". Za dużo mąki czy czas pieczenia za długi? Trzymałam 45 min i dałam 1,5 kg mąki. Może Pan ma mnie naprowadzi, gdzie leży błąd? Będę wdzięczna za info, bo jestem przede dniu pieczenia nowych :)
OdpowiedzUsuńI kiedy dodaje Pan rodzynki?
Rodzynki dodaję pod koniec wyrabiania ciasta. Trudno jest mi powiedzieć dlaczego były suchsze, może sprawdzi Pani w przepisie babci, jeśli go pani ma jakie składniki są tam dodawane. Aby ciasto drożdżowe nie było zbyt suche można dodać trochę więcej soli, albo kilka łyżek (2-3 )oleju. Może Pani zastąpić połowę margaryny, która jest w przepisie masłem, wtedy chałeczki będą jeszcze smaczniejsze. Pozdrawiam i życzę udanych wypieków na święta ! :)
UsuńBardzo dziękuje! Robię zawsze na maśle, bo nie lubię margaryny. Babcia niestety wszystko robiła "na oko" i nie da sie juz odtworzyć przepisu :( ps. Moczy Pan rodzynki czy suche dodaje?
OdpowiedzUsuńTo zależy, jeśli mam rodzynki, które są dość miękkie to nie moczę, natomiast jeśli są bardzo wysuszone to moczę w gorącej wodzie, a następnie je osuszam, aby nie były mokre z wierzchu.
UsuńWitam, a można prosić zdjęcie po przekrojeniu? na youtube też nie ma :( a ja jem oczami :) Monika
OdpowiedzUsuńDobrze, jak upiekę następnym razem to zrobię zdjęcie i zamieszczę na blogu w tym przepisie. Warto ją sobie upiec wspaniale smakuje zwłaszcza ze szklanką świeżego mleka. Pozdrawiam serdecznie Panią Monikę ! :)
UsuńCo do mleka, to tam powinno byc 250 ml. nie 0,25 ml. ale przeciez kazdy powinien wiedziec, ze szklanka to 250 ml. Bardzo zachecajace. Nie mam masla, ani margaryny. Zrobie na gesim smalcu. Esperyment. Dzieki.
OdpowiedzUsuńPanie Krzysztofie co to za przepis? Zero precyzji. Co znaczy "trochę" mąki? Błędy - ja rozumiem, że kiedyś dekagramy oznaczało się skrótem dkg, ale od nastu lat skrót to dag; kolejno - 1 szklanka mąki czy 0,25ml? Ile w końcu?! Przecież szklanka ma 250ml, a nie 0,25ml. Ile tej soli? Świeżak nie skuma, że chodzi Panu o "szczyptę". Takie informacje powinny być zawarte... Nie ma też informacji o tym, ile tej otartej skórki? Nienawidzę przepisów "na oko"... Nie po to szukam przepisu, żebym się miała zastanawiać "co poeta miał na myśli" jak przy czytaniu wiersza... Patrząc na ciąg błędów i niedopowiedzeń zastanawiam się również czy pisząc "cukier waniliowy 1 szt." miał Pan na myśli 1 opakowanie cukru wanili-N-owego?! Pierwszy raz chyba spotykam się aż z tak źle stworzonym przepisem... Szczerze powiem, porażka. Mam nadzieję, że jest Pan jeszcze na bieżąco ze swoim blogiem i weźmie Pan to poprawi, bo naprawdę jeśli ktoś miałby coś z tego zrobić, to chyba tylko jeden wielki eksperyment (nawet nie doświadczenie, bo w doświadczeniu można odwzorować każdy krok autora...).
OdpowiedzUsuń